Wall Street budzi się z wiary w plan Morawieckiego?

Czyżby po przedstawieniu na parkiecie nowojorskiej giełdy Wall Street, kiedy to o 9.30 czasu miejscowego premier Mateusz Morawiecki uderzeniem w dzwon otworzył  sesję – inny dzwon zaczął bić premierowi Morawieckiemu i jego cudownemu planowi tuczenia się zjadaniem własnego ogona (chwilowe tuczenie PKB rozdmuchaną konsumpcją)?

Podczas nowojorskiego spektaklu po zadzwonieniu dzwonem giełdowym premier udał się ku kręgowi przedstawicieli mediów świato…, ups, krajowych – jak widać było po napisach na mikrofonach były tam stacje telewizyjne i radiowe tylko z Polski – i przed tymi polskimi mikrofonami w Nowym Jorku premier zaczął wygłaszać przemowy – analogiczne do sandomierskich kazań – o wszystkich „sukcesach” polskiej gospodarki. Było to takie Despacito dla krajowej publiki przed wyborami. No i co widzimy dzisiaj z tamtego sukcesu „awansu” Polski? Ano nic, czyli figę, albo jak niektórzy wolą palmę jerozolimską. Bo oto wczoraj się dowiedzieliśmy, że „Afera KNF dotarła na Wall Street. Analityk chce cofnięcia Polsce statusu rynku rozwiniętego”. Masz ci Mati placek. Cała misterna konstrukcja Polskiej Piramidy Marzeń oparta na piramidalnych konceptach gospodarczych opracowanych przez kierowcę i sekretarza Morawieckich, p.Cezariusza Lesisza, kolegę Matiego ze studiów (specjalnie dla którego premier utworzył stanowisko „pełnomocnika prezesa Rady Ministrów do spraw rozwoju gospodarczego”) – okazała się pełnym rumoru spektaklem w chińskim teatrzyku cieni.

image

image

Ilustracja. Pan rzadkiego nazwiska (jak pisałem w innej notce – nazwisko b.rzadkie, ale do znalezienia w spisach Żydów wołyńskich) na fotografii z czasów „kariery” w Agencji Rozwoju Przemysłu, etapu poprzedzającego „karierę” u boku MM,  kumpla ze studiów na strategicznym stanowisku kreatora polskiej strategii gospodarczej

[Kim jest Lesisz? Jak pisała prasa: „trudno znaleźć jakiekolwiek wzmianki o wykształceniu Lesisza (…) Nie wiadomo też, na ile jego doświadczenie będzie pokrywać się z obszarami, którymi będzie się zajmował w gabinecie premiera. KPRM nie opublikowała też szczegółowego życiorysu, który pozwoliłby prześledzić przebieg jego dotychczasowych osiągnięć zawodowych. (…)

„W dostępnych w sieci zdawkowych biogramach Lesisza można jednak przeczytać, że ma on spore doświadczenie. Zapewne. Doświadczenie metafizyczne. By nie powiedzieć kabalistyczne. W czasie, gdy pełnił funkcję szefa gabinetu politycznego Morawieckiego, który wtedy był jeszcze wicepremierem, zasiadał w radach nadzorczych m.in. Agencji Rozwoju Przemysłu czy Totalizatora Sportowego (…)”. Lesisz to wieloletni znajomy rodziny Morawieckich z czasów Solidarności Walczącej, „był osobistym sekretarzem oraz wieloletnim kierowcą Morawieckiego seniora. Pod koniec lat 80. wyjechał z Polski do USA, skąd powrócił dopiero w 2010 roku i wówczas również podjął współpracę z Kornelem jako asystent i… ponownie kierowca. 7 lat później zadebiutował na wysokim stanowisku w gabinecie Mateusza i od tamtej pory błyskawicznie wspina się po szczeblach politycznej kariery”. Żona p.Lesisza też się wspina. Po Banku PKO BP, którym zarządzał kolega Lesisza pani Jadwiga Lesisz wspięła się do rady nadzorczej PKN Orlen.

„Cezariusz Lesisz, prawa ręka premiera do spraw rozwoju gospodarczego, nie sprawdził się w biznesie. Jego firma zbankrutowała, zostawiając za sobą dziesiątki tysięcy dolarów długu. Teraz ma m.in. „formułować propozycje służące efektywnej realizacji strategii rządowych w sferze gospodarczej” oraz być „wsparciem dla premiera w międzynarodowej współpracy gospodarczej”. Wśród 4 osób zarządu Agencji Rozwoju Przemysłu mamy jeszcze drugiego kolegę Rodziny na Swoim, czyli panów Morawieckich, jest to p.Dariusz Śliwowski absolwent Wydziału Informatyki i Zarządzania Politechniki Wrocławskiej.

Czasy Wachowskichi i znajomych królika wróciły…]

image

Ilustracja. To na dole to orzeł z polskiego godła utworzony zwinnymi dłońmi panów Morawieckich w ich chińskim teatrzyku cieni na którego występy sporo Polaków wykupiło bilety sądząc, że jedzie na Safari, że obejrzy egzotyczne zwierzęta, a to tylko cienie na ścianie

Nepotystyczna Piramida PKB Gold zaczyna się sypać. Żydzi z nowojorskiej giełdy zaczynają mówić to samo, co pisali blogerzy w Polsce od tygodni, miesięcy i za co wyzywały ich pelikany od ruskich trolli. To dobry omen. Jakaś nadzieja na wybudzanie stad pelikanów z hipnozy. No, może nie całych stad – bądźmy realistami, samooszukiwanie to ulubiona technika wszystkich słabych Jaźni – ale chociaż co setnego pelikana. 

„Absurdem było klasyfikowanie Polski jako rynku rozwiniętego. Jest wręcz przeciwnie, najnowsze afery ujawniają skrajną korupcję na najwyższych szczeblach władzy, całkowity brak etyki i kompetencji urzędników – mówi  Andrew Hubert Willmann, weteran inwestowania na amerykańskiej giełdzie i szef firmy analitycznej z Nowego Jorku.

Ujawniona przez miliardera Leszka Czarneckiego historia korupcyjnej propozycji od szefa Komisji Nadzoru Finansowego dotarła już na amerykańską giełdę Wall Street. Nawet na tamtejszych maklerach robi wrażenie „łapówka wynosząca 10 mln dolarów”. Podobnie jak ujawniony na nagraniach „Plan Zdzisława”, czyli doprowadzenie należącego do Leszka Czarneckiego banku do upadłości, później przejęcie go za 1 zł przez jeden z dużych państwowych banków.

O sprawie napisały już najważniejsze biznesowe media na świecie. „Financial Times” relacjonuje „oskarżenia własciciela prywatnego banku”, agencja Bloomberg wspomina ogólnie o skandalu, z kolei Associated Press podkreśla wartość gigantycznej łapówki – 10 mln dolarów. To jednak nie koniec złych wiadomości. Na giełdzie najważniejszy jest głos doświadczonych inwestorów, znawców rynku i tu właśnie dzieje się najgorsze.  Na Wall Street będzie akcja informacyjna o Polsce. 

 

Odnośnie afer finansowych z Polski planuję szeroko zakrojoną akcję informacyjną, wśród inwestorów i instytucji finansowych Kolejne przekręty jak Amber Gold, afera GetBack czy aktualnie korupcja w KNF zdaje się niczego nie nauczyły polskich polityków. Zawiodły urzędy, które powinny stać na straży oszczędności inwestorów – grzmi Andrew Hubert Willmann. To były pracownik banku Merrill Lynch, inwestor giełdowy, obecnie prezes działającej w Toronto i Nowym Jorku, a istniejącej od 1987 roku firmy Aurum Analitica, która dostarczającej analiz biznesowych dla ponad 100 instytucji w 11 krajach. Willmann ma tysiące subskrybentów i uważa, że należą im się słowa prawdy. Dokładniej zamiast lukru, którym polewane są newsy z Polski mocna dawka otrzeźwienia. ” 

No cóż. Prezes strzelając w dziesiątkę trafił w magazyn amunicji znajdujący się na strzelnicy. Dlatego milczy a gwintówkę podobno oddał do naprawy. A ponoć mówiła mu przed laty Cyganka: Pójdzie ci dobrze, ale trzymaj się z dala od Morawieckich. Młodych, starych, średnich i każdych. Nie posłuchał.

Premier to inżynier percepcji. Naszych percepcji. Ale w swej siermiężnej megalomanii zapędził się chłopak poganiany przez zauroczonego nim prezesa i zamachnął się na… percepcję nowojorskich Żydów giełdowych. Czego jak czego, ale tego oni nie zniosą. Od bajerów i „zarządzania percepcją” to oni są. Przestrzelił prezes a Mateuszowi gwintówka okopciła czuprynę. Niewypał, niewybuch. Huk, dym i wstyd. Saska Piramida PKB Gold…

Skoro w Polsce jest taki świetny rozwój, dlaczego ja widzę spadające indeksy giełdowe? – pyta Andrew Hubert Willmann. – Całe to niby-prosperity polskiej gospodarki oparte jest na taniej robociźnie, montowniach dla spółek zagranicznych i konsumpcji. Wzrost gospodarki wspierany jest gigantyczną konsumpcją, ale to kosztem marnotrawionych funduszy europejskich i podatków klasy średniej.

co było do udowodnienia

image

Ilustracja. Pałac Saski jako siedziba Piramidy Marzeń „PKB Gold”.

https://wiadomosci.wp.pl/afera-knf-dotarla-na-wall-street-analityk-chce-cofniecia-polsce-statusu-rynku-rozwinietego-6318641116849793a

https://rzadwygnanyrp.wordpress.com/2018/11/18/amber-gold-pkb-gold-i-inne-banki-marzen-zarzadzajace-oczekiwaniami/

Banki, montownie, altanki na działkach owinięte flagą, bezideowość, proimigracyjność, patriotyzm banalny i impresjonizm gospodarczy rządu

 

 

Reklamy

2 Comments

  1. Tylko dlaczego jeszcze na początku tygodnia euro i dolar drożały a od paru dni tanieją?
    (sorry pisanie na smartfonie jest czasami obarczone błędami)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s